Oskarżył ją o kradzież i wyśmiewał ręce jej służącej

Elena w końcu zdjęła dłonie w żółtych rękawiczkach i pozwoliła im opaść na podłogę.

— Mówiłem ci, odpowiedział spokojnie. Nie chciałeś tego słuchać.

Sędzia wstał.

— Sąd zawiesza rozprawę, oznajmił. Zarządzono test na ojcostwo i śledztwo w sprawie fałszywych zeznań i sfabrykowanych dowodów.

Cristina wybuchnęła płaczem. Nie z bólu. Ze złości.

Następne dni były dla Alexandru koszmarem.

Test DNA potwierdził prawdę. Luca i Matei byli jego synami.

Śledztwo ujawniło resztę: fałszywe dowody, biżuterię ukrytą przez samą Cristinę, celowo wyłączone kamery monitoringu. Elena była po prostu łatwym celem. Kobietą bez pieniędzy. Bez możliwości obrony.

Proces się odwrócił.