Henry Caldwell wierzył, że ma już za sobą najciemniejszą burzę, jaką człowiek jest w stanie znieść.
Dzień, w którym jego żona, Clare, zmarła trzy lata wcześniej, był dla niego jak moment, w którym ktoś zrywa zasłonę z całego jego świata.

Henry Caldwell wierzył, że ma już za sobą najciemniejszą burzę, jaką człowiek jest w stanie znieść.
Dzień, w którym jego żona, Clare, zmarła trzy lata wcześniej, był dla niego jak moment, w którym ktoś zrywa zasłonę z całego jego świata.
