Telefon zadzwonił w zwyczajne sobotnie przedpołudnie. Wszystko tego dnia wydawało się normalne.
Wciąż czułam smak kawy w ustach i miałam kilka karteczek samoprzylepnych przyklejonych do rękawa po porannym zamieszaniu.

Telefon zadzwonił w zwyczajne sobotnie przedpołudnie. Wszystko tego dnia wydawało się normalne.
Wciąż czułam smak kawy w ustach i miałam kilka karteczek samoprzylepnych przyklejonych do rękawa po porannym zamieszaniu.
