Oddałaś mieszkanie bratu? To idź mieszkać do niego, nawet na próg cię

Skoro twój ukochany syneczek jest teraz właścicielem, niech to on się tobą zajmuje.

Oddałaś mieszkanie bratu?

To idź mieszkać do niego, ja cię nawet na próg nie wpuszczę!

Wybiegła z mieszkania, nie słysząc kroków matki za plecami, nie słysząc jej rozpaczliwego krzyku:

— Rimmo, zaczekaj!

Zrobiłam to dla ciebie!…

Trzaskające drzwi odcięły nie tylko klatkę schodową.

Odcięły całe życie.

Rimma jechała taksówką do domu i płakała bezgłośnie, wykrzywiając twarz w niemym grymasie.

Łzy spływały po policzkach, mieszając się z drogą szminką.

Zdrada.

Od najbliższego człowieka.

Za co?

Dlaczego?

W domu czekał na nią Wadim.

Przystojny, troskliwy, jej niezawodna opoka.

Objął ją, wysłuchał chaotycznej opowieści i zmarszczył swoje idealne brwi.

— To potworne, kochanie.

Po prostu potworne.

Po tym wszystkim, co dla niej zrobiłaś…