Mój mąż wypomniał mi, że mieszkam w jego mieszkaniu, a ja przypomniała
I, nawiasem mówiąc, zarabiam nie mniej niż ty.
— Oj tam, twoja pensja! — махnęła ręką Antonina Pawłowna, siadając obok syna.
— Na spinki.
Głównym żywicielem domu jest mężczyzna.
To prawo natury.
A kobieta powinna być wdzięczna, że ma taką kamienną ścianę.
Elena poczuła, jak w środku zaczyna wrzeć żal.
Pracowała jako tłumaczka i redaktorka, jej praca była ceniona i dobrze płatna.
Co więcej, to właśnie jej premie w zeszłym roku pozwoliły im pojechać na urlop i odświeżyć samochód Siergieja.
Ale z jakiegoś powodu te fakty w rodzinie męża woleli ignorować.
Kolacja minęła w napiętej atmosferze.