Głos tego człowieka, ton, barwa…

Serce mi pękło.

Kariera, pieniądze, pacjenci — to już się nie liczyło.

Wszystko, co zbudowałem, runęło.

Popełniłem błąd.

Tylko jeden.

Zostałem oskarżony o błąd lekarski.

Nie miało znaczenia, że miałem setki udanych operacji.

Koledzy mnie opuścili, przyjaciele zamilkli.

Dom został sprzedany, konta opustoszały.

I pewnego dnia… obudziłem się na ulicy.

Sam.

Bez celu.