ZMUSIŁ SWOJĄ CIĘŻARNĄ, WYCZERPANĄ ŻONĘ DO PRACY

W kuchni zapadła ciężka cisza.

— Zwariowałaś?

Maria wzięła głęboki oddech. Czuła, jak serce wali jej w gardle, ale nie ustąpiła.

— Jestem w ciąży. Jestem chora. I nie mogę już.

Leana nagle wstała.

— Ten dom jest na mojego syna!

— Ziemia nie.

Leana zamarła.

Maria kontynuowała drżącym, ale wyraźnym głosem:

— Ziemia nadal jest na mnie. Mój ojciec nie był głupi.

Po raz pierwszy na twarzy teściowej pojawił się strach.

Ion wrócił wcześniej niż zwykle. Kiedy się dowiedziała, wybuchnęła.

— Pożałujesz!