Wzbogacił się za granicą

Ojciec podniósł wilgotne oczy.

— Powiedział nam, że jeśli będziemy rozmawiać, wpadniesz w kłopoty. Że unikasz aresztowania. Że policja cię szuka. Nie wiemy o tym, mamo… Baliśmy się, że zrujnujemy ci życie.

Dziewczynka powoli wstała.

— Tata zmarł w zeszłym roku… — powiedziała cicho.

Ionel zamknął oczy.

Młodszy brat.

O którym wiedział tylko tyle, że „nie radzi sobie najlepiej”.

Dănuț wciąż „wyjaśniał” mu sytuację.

Czuł, jak coś w nim pęka. Ale to nie była tylko złość. To była determinacja.

Wyjął telefon.

— Mój prawnik z Pitesti przyjeżdża jutro rano. I policja. Wszystko jest sprawdzane. Każdy lej.

Dănuț zamarł.

— Ionele, nie rób tego…