Właściciel wszedł w przebraniu i nikt go nie zauważył

W samochodzie Iulian nie odpalił od razu silnika.

Przeczytał notatkę kilka razy.

„Jesteśmy obserwowani”.

Nie było w niej słowa „jesteśmy”. Było w niej napisane „jesteśmy”.

To znaczyło, że nie tylko ona.

Tego wieczoru wróciła w to miejsce, ale nie weszła do restauracji. Została po drugiej stronie ulicy, w małej kawiarni. Obserwowała, jak pracownicy wychodzą jeden po drugim.

Andreea wyszła ostatnia.