„WĄŻ TATUSIA JEST NAPRAWDĘ DUŻY, BOLI!”

— Muszę umieścić Emily dzisiaj w nocy — oznajmiła Diane, zerkając na zegarek. — Nasze awaryjne domy zastępcze są pełne, więc prawdopodobnie trafi do ośrodka dla dzieci.

— Nie. — Słowo zabrzmiało mocniej, niż Maggie zamierzała. Wszystkie spojrzenia skierowały się na nią.

— Nie trafi do ośrodka. Zabieram ją do siebie.

W kolejnych dniach powstał cichy sojusz.

Córka Maggie, Sarah, terapeutka, zmieniła grafik, by pomóc.

Starsza sąsiadka z Willow Street, Eleanor Wilson, przyniosła zapomnianego pluszowego misia Emily i zaoferowała opiekę.

Na posterunku Maggie odłożyła emeryturę.

Sprawdzenie przeszłości Richarda ujawniło liczne skargi od kobiet z sąsiednich hrabstw.

A potem sam Richard przyszedł na posterunek, z wymuszonym uśmiechem.

— Tak się martwiłem o Katie i małą Emily — powiedział z udawaną troską.