Nigdy nie sądziłem, że moje 35. urodziny staną się najgorszym dniem w moim życiu.
Zazwyczaj nie robiłem z tego dnia wielkiego wydarzenia, ale tym razem zapragnąłem ciepła, przytulności i towarzystwa.

Postanowiłem świętować w domu: nakryć do stołu, przygotować swoje popisowe potrawy, zaprosić najbliższych przyjaciół — ludzi, z którymi przeszedłem przez ogień, wodę i bezsenne noce.