W autobusie kobieta z dwójką dzieci zaczęła się awanturować i poprosiła młodego mężczyznę o ustąpienie mu miejsca

…powoli uniósł koszulę, tylko na tyle, by odsłonić grubo zabandażowany brzuch, lekko poplamiony krwią.

Autobus pogrążył się w rzadko słyszalnej ciszy. Nawet silnik wydawał się wolniejszy.

Pod koszulą wyraźnie widać było niedawną operację. Szwy, plastry, fioletowa skóra. To nie było zadrapanie. To było coś poważnego.

Chłopak oparł się mocniej o bar. Jego twarz była blada.

— Wypisano mnie dziś rano ze szpitala powiatowego — powiedział po prostu. Nerki. Dawca.