Słońce zachodziło nad horyzontem Pacyfiku, gdy żałobnicy opuszczali małą kaplicę w Santa Monica.
Emily Carter, dziewięcioletnia, kurczowo trzymała się brzegu swojej czarnej sukienki, a jej oczy były czerwone i opuchnięte od płaczu.

Słońce zachodziło nad horyzontem Pacyfiku, gdy żałobnicy opuszczali małą kaplicę w Santa Monica.
Emily Carter, dziewięcioletnia, kurczowo trzymała się brzegu swojej czarnej sukienki, a jej oczy były czerwone i opuchnięte od płaczu.
