Żadnych testów.
Żadnych warunków.
Tylko ja, spokojnie.
Wtedy zrozumiałam coś prostego i ważnego: nie musisz pracować, żeby zostać wybranym. Wystarczy, że będziesz tam, gdzie cię docenią.
Może Daniel znajdzie kogoś, kto zda jego test.
Ale ja zdałam swój własny test.
I po raz pierwszy od dawna poczułam się naprawdę wolna.