Żadnych uprzejmości. Żadnych wyjaśnień. Żadnej standardowej procedury.
Victoria powoli opuściła szybę, zachowując spokój w głosie. „Jaki jest problem?”
Miller nachylił się, zwężając oczy. „Ten samochód nie wygląda na twój. A ten mundur? Nikogo nie oszukasz.”
Victoria napięła się. Jej mundur wojskowy leżał idealnie wyprasowany na tylnej kanapie.
Chwilę wcześniej zmieniła koszulę, ale jej odznaki wciąż były przypięte do pasa. „Funkcjonariuszu, jestem—”