Mój mąż wypomniał mi, że mieszkam w jego mieszkaniu, a ja przypomniała
Mamy dwupokojowe mieszkanie.
Pracuję w domu, potrzebuję ciszy.
Twoja mama jest przyzwyczajona do innego rytmu.
Nie damy rady mieszkać na jednym terytorium.
— A kto cię pyta? — nagle ostro odezwał się Siergiej.
Jego oczy się zwęziły, pojawił się w nich chłodny błysk.
— To moja matka.
I będzie mieszkać tam, gdzie ja powiem.
— Sierioża, ale to także mój dom.
Takie decyzje podejmuje się wspólnie.
Możemy pomóc mamie przeprowadzić się bliżej, kupić jej małą kawalerkę na kredyt, który będziemy spłacać, albo wynająć mieszkanie w sąsiednim budynku.
Ale mieszkać we troje na czterdziestu metrach… to piekło.