— Jak długo…? — zapytał z mroczną natarczywością. Jak długo tak żyjesz?
— Trzy lata, odpowiedziała.
Trzy lata pod mostami, na ulicach, w zaułkach miast. Trzy lata głodu, zimna i strachu.
Leonard czuł tak silne poczucie winy, że aż mu się niedobrze zrobiło. On, podróżujący, jedzący w drogich restauracjach, rozmawiający o ekspansji, podczas gdy jego córki uczyły się nie płakać, żeby nie zwracać na siebie uwagi.
— Jak mogłaś mnie nie szukać, skoro już… skoro już nie mogłaś? — wyszeptał.