Miliarder zamienia swoją dziewczynę, modelkę, na żebraczkę tuż przy ołtarzu
— Wyprowadźcie ją! — syknęła Sonia, nerwowo wstając.
Ale Alexandru zamarł.
Serce zaczęło mu walić jak oszalałe. Bo pod brudem i sfatygowanymi ubraniami rozpoznał te oczy.
Oczy Any.
— Puść ją! — powiedział głośno, głosem, który przeciął powietrze niczym nóż.
Ksiądz zatrzymał się. Laura odwróciła się do niego, blada jak ściana.
— Alexandru, ona zwariowała! Robi z nas idiotów!
Kobieta powoli zbliżała się do ołtarza. Każdy krok wydawał się walką. Gdy była już wystarczająco blisko, spojrzała na Alexandru.
— Cześć, Alex — powiedziała cicho. Jej głos drżał, ale był jasny. — Prawda przyszła za późno… ale przyszła.