Mała dziewczynka przyszła na posterunek policji, aby przyznać się

Daniel utrzymał spokojny ton. „Dobrze. Opowiedz mi o tym.”

Jej wargi drżały. „Czy pójdę do więzienia?”

Nikt się nie zaśmiał.

Daniel powoli pokręcił głową. „Dlaczego najpierw mi nie powiesz?”

Słowa wyrwały się z niej jakby trzymała je w sobie od dni.

„ZABRAŁAM TO!”

Rodzice zamarli.

„Co zabrałaś?” zapytał Daniel.

„Błyszczące mamy,” szlochała dziewczynka. „Pierścionek.”

Matka westchnęła. „Mój pierścionek.”

Oczy ojca szeroko się otworzyły. „Kochanie… zabrałaś pierścionek mamy?”