Mała dziewczynka przyszła na posterunek policji, aby przyznać się
Mężczyzna przełknął ślinę. „Nasza córka nie przestaje płakać. Ciągle mówi, że musi tu przyjść… przyznać się do czegoś.”
„Do przestępstwa,” dodała cicho matka, pocierając skronie. „Nie chce spać. Nie chce jeść.”
Daniel zwolnił kroku.
Ojciec pokręcił głową, wyraźnie zawstydzony. „To nie jest napad złości. Ona jest przerażona. Jakby myślała, że wydarzy się coś strasznego.”
Daniel ukląkł przed dzieckiem.
„Cześć,” powiedział cicho. „Jestem funkcjonariuszem Danielem. Chciałaś zobaczyć policję?”
Dziewczynka wpatrywała się w jego odznakę, oczy szeroko otwarte. „Prawdziwy jesteś?” wyszeptała.
Postukał w metal. „Bardzo prawdziwy.”
Przytuliła mocniej misia. Wzięła drżący oddech.
„Zrobiłam coś złego,” powiedziała.