Następnego ranka, z zaczerwienionymi oczami i w pogniecionej koszuli, Radu wysłał e-mail do firmy reprezentującej Lady Venus.
Nie miał już nic do stracenia.
Jego długi przekraczały dwa miliony lei. Telefon dzwonił bez przerwy. Matka już pytała go, czy powinien sprzedać swój dom na wsi, żeby mu pomóc.
Kiedy otrzymał odpowiedź, prawie nie mógł uwierzyć.
„Akceptujemy spotkanie online. Jutro o 11:00”.
Wszedł na rozmowę spoconymi dłońmi.