– Kupiłam mężowi samochód za 3,5 miliona rubli na urodziny i zobaczyła

Równolegle organizowałam przyjęcie.

Zarezerwowałam salę w restauracji „Chester”, ulubionym miejscu Andrey’a.

Skontaktowałam się z jego kolegami, rodziną, przyjaciółmi.

Wszyscy przyjęli pomysł entuzjastycznie, szczególnie po usłyszeniu o głównym prezencie.

– Masha, oszalałaś! – zawołała Irka, moja najlepsza przyjaciółka. – Skąd takie pieniądze?

– Odłożyłam powoli – odpowiedziałam wymijająco. – Od dawna chciałam zrobić mężowi wyjątkowy prezent.

W przeddzień prawie się zdradziłam: Andrey przyłapał mnie na rozmowie z Olegiem, który dzwonił, by potwierdzić szczegóły dostawy samochodu do restauracji.

– Kto to? – zapytał podejrzliwie.

– Nic takiego… w sprawach pracy – wymamrotałam, czerwieniąc się.

– W sprawach pracy? O dziesiątej wieczorem?

– Pilne zlecenie – starałam się zachować spokój. – Klient z innej strefy czasowej.

Andrey sceptycznie cmoknął, ale nie dopytywał dalej.

Dzień X nadszedł w sobotę.

Byłam zdenerwowana od rana, ciągle sprawdzając telefon, czy wszystko idzie zgodnie z planem.