„Jeśli potrafisz to zagrać, poślubię cię.”
Te słowa padły z ust kobiety, która wierzyła, że pieniądze dają jej prawo do upokarzania kogokolwiek.

Nie zapomnij napisać, z jakiego kraju nas oglądasz.
Wszystko zaczęło się na eleganckim przyjęciu, gdzie politycy, przedsiębiorcy i spadkobiercy wielkich fortun wypełniali salę.
Wśród nich była młoda milionerka, która uwielbiała przyciągać uwagę swoimi absurdalnymi zakładami i wyniosłym śmiechem.
Przy wielkim fortepianie koncertowym wskazała mężczyznę, który dyskretnie sprzątał róg sali.
To był Samuel, woźny, cichy człowiek w niebieskim uniformie, który nigdy nie szukał kłopotów, a wszyscy traktowali go jak niewidzialnego — aż postanowił podejść.