— Jeśli ja i moi rodzice, którzy dali ci firmę i samochód, jesteśmy dl

— Jestem mężczyzną! Chcę podejmować własne decyzje, chcę wolności! Rozumiesz? Wol-no-ść!

Nie chcę codziennie tłumaczyć się przed nim z każdego kroku, z każdej wydanej rubli!

Duszę się w tej złotej klatce!

Zatrzymał się pośrodku pokoju, ciężko oddychając, i spojrzał wyzywająco na żonę, oczekując reakcji.

Oczekiwał łez, błagań, krzyków — czegokolwiek, co potwierdziłoby jego znaczenie, jego prawo do tego skandalu.

Daria postawiła szklankę na małym stoliku. Jej ruchy były płynne, wyważone i pozbawione pośpiechu.