— Wszyscy mnie wkurzacie! Twój ojciec, ty… cały wasz klan!
Roman wtargnął do mieszkania jak podmuch złego wiatru, niosąc ze sobą zapach alkoholu i taniej, pokazowej buntu.

— Wszyscy mnie wkurzacie! Twój ojciec, ty… cały wasz klan!
Roman wtargnął do mieszkania jak podmuch złego wiatru, niosąc ze sobą zapach alkoholu i taniej, pokazowej buntu.
