Dzień, w którym mój były mąż złożył pozew o rozwód, a ja podziękowałam mu w obecności jego nowej dziewczyny i jego matki

„Który aneks?” zapytał.

Doina wyprostowała plecy. Jej głos był cichy, ale stanowczy.

„Aneks trzeci. Klauzula dotycząca całkowitego przejęcia długów handlowych i osobistych związanych ze spółką i wyżej wymienionymi aktywami.”

Po raz pierwszy Victor przestał się uśmiechać.

Sędzia zaczął czytać.

Wszystkie niespłacone pożyczki.

Wszystkie linie finansowania.

Wszystkie niespłacone kwoty u dostawców.

Wszystkie długi wobec państwa.

Kwoty setek tysięcy lei.

Dom? Obciążony hipoteką przekraczającą jego realną wartość.

BMW? Wynajęte, z niespłaconymi ratami.

Firma? Pełna długów, z groźbą zajęcia.

Zgodnie z umową, którą dobrowolnie podpisał, przejmował absolutnie wszystko. Aktywa i pasywa. Wszystko w jednym pakiecie.

Brak prawa regresu wobec mnie.

Brak dalszego podziału.