Dyrektor generalny zobaczył siniaki u pani sprzątaczki… i to, co zrob

Wysokie sufity.

Mahońowe regały.

Olbrzymie okno z widokiem na całe miasto.

Claire stała, nie wiedząc, czy powinna coś powiedzieć.

Richard podał jej szklankę wody.

Wyciągnął ją w jej stronę.

—Usiądź —powiedział.

—Nie powinnam tu być —wyszeptała.

—Nie mówię tego jako twój szef.

Proszę jako ktoś, kto widzi cierpiącą osobę.

Claire usiadła ledwo na krawędzi krzesła.