Dyrektor generalny zobaczył siniaki u pani sprzątaczki… i to, co zrob

Nikt nie mówił do niej w ten sposób.

A tym bardziej z uprzejmością.

—Ja… tak, proszę pana. Wszystko w porządku.

On spojrzał na nią uważnie.

Nie osądzając, lecz z niepokojem.

Następnie delikatnie wskazał na jej twarz.

—Nie jest w porządku —powiedział spokojnie, ale stanowczo—. Kto ci to zrobił?

Zapanowała cisza w holu.

Niektórzy pracownicy zatrzymali się.

Odwrócili się.

Dyrektor generalny… zainteresowany panią sprzątaczką?

Claire zacisnęła ręce wokół mopa.

—To nic takiego. Przewróciłam się —odpowiedziała cicho.

Richard zmarszczył brwi.

—Upadek nie zostawia takich śladów.