— Wiem — odpowiedział powoli — Przepraszam.
Z tyłu pojawiło się starsze dziecko. Mała dziewczynka z niedbale związanymi włosami.
— Tato, czy dziecko znowu cierpi?
Călin pogłaskał dziecko po głowie.
— Proszę do środka, Ana.
Laura zrobiła krok naprzód, nie zdając sobie z tego sprawy.
— Ile ma pani dzieci?
— Troje — odpowiedział po prostu.
Coś pękło w głowie Laury. Troje dzieci. Żadne nigdy nie wspominane. Żadnej prośby. Żadnej skargi.
— Żona? — zapytał niemal mechanicznie.