7 lat temu niewidomy biznesmen jadł samotnie kolację

Eduard lekko uniósł rękę.

— Puść ją… proszę.

Jego głos był spokojny, ale stanowczy. Kobieta zamarła.

— Nie… Nie chcę, żeby panu przeszkadzała, panie Eduardzie. To tylko dziecko…

— Wiem. Właśnie dlatego.

Dziewczynka lekko postukała dłonią w stół, szczęśliwa.