Po dwudziestu latach spędzonych za granicą wróciłam do domu mojej sio

Jej twarz chudsza, niż ją zapamiętałam.

Wyglądała jak ktoś, kto przez lata się kurczył.

„Tak” – powiedziałam.

„To ja.

Jestem w domu.”

Po pokoju rozszedł się szmer.

Mój syn nerwowo się zaśmiał.

„Mamo, co to ma być?

Dlaczego ją budzisz?”

Wstałam.

„Twoja matka?” – powtórzyłam cicho.