Po dwudziestu latach spędzonych za granicą wróciłam do domu mojej sio
„A kim ty niby jesteś?” – zapytał, lustrując mnie od góry do dołu.
„To prywatne przyjęcie.”
Nie odpowiedziałam mu.
Podeszłam prosto do mojej siostry i uklękłam obok niej.
Delikatnie dotknęłam jej ramienia.
„Emily” – wyszeptałam.
Powoli otworzyła oczy.
Najpierw dezorientacja, potem strach, a potem rozpoznanie.
„Sarah?” – wyszeptała.
„To naprawdę ty?”
Pomogłam jej usiąść.
Jej dłonie były szorstkie.