Przeczytałam wiadomość dwa razy, jakby słowa mogły same się ułożyć w coś łagodniejszego. Te same urodziny. Ta sama twarz. Ta sama matka. A mimo to wciąż byłam zbędna.
Dwa tygodnie wcześniej moja babcia upadła, a ja siedziałam przy jej łóżku, trzymając ją za rękę, podczas gdy pokój wypełniało ciche brzęczenie maszyn i niepokój.
