Nie wiedział, że „staram się” w firmie, której właścicielem jest mój ojciec.
Nie wiedział, że kluczowy projekt, za który mu grozi ogromna premia, od pierwszego do ostatniego kroku był opracowany i zrealizowany przeze mnie.
I na pewno nie wiedział, że jutro o dziesiątej rano zostanie wezwany na dywanik nie w celu awansu.