Elena podeszła do brata.
— Wybacz nam… — powiedział łamiącym się głosem. Nie wiedziałem.
Costel uśmiechnął się prosto, jak zawsze.
— Nie musiałeś wiedzieć. Zrobiłem swoje.
Burmistrz przygotowywał się do wyjścia.
— Pamiętaj o tym — powiedział przed wyjściem. — Prawdziwy sukces nie trąbi. Nie świeci. Ale zostaje.
Na podwórku, obok drogich samochodów, stał stary traktor.
I po raz pierwszy nikt się z niego już nie śmiał.
Ta praca jest inspirowana prawdziwymi wydarzeniami i postaciami, ale została sfabrykowana dla celów twórczych. Imiona, postacie i szczegóły zostały zmienione w celu ochrony prywatności i wzbogacenia narracji. Wszelkie podobieństwo do prawdziwych osób, żywych lub zmarłych, lub do rzeczywistych wydarzeń jest czysto przypadkowe i niezamierzone przez autora.