Sebastián stanął obok, z wilgotnymi oczami.
— Wybacz… — powiedział. — Że nie odnalazłem cię wcześniej.
Sebastián stanął obok, z wilgotnymi oczami.
— Wybacz… — powiedział. — Że nie odnalazłem cię wcześniej.
Ivet spojrzała na niego i po raz pierwszy zniknęła resztka lęku.
— Nie kupuj mi życia — poprosiła. — Pomóż mi je zbudować.
Sebastián skinął, jakby to była jedyna prośba, którą naprawdę chciał spełnić.