Nie było szeptów.
Był to prawdziwy śmiech.
Daniel przypomniał sobie telefon, od którego wszystko się zaczęło – siedmioletnia dziewczynka, która przepraszała za prośbę o pomoc.
Czasami zaniedbanie nie jest głośne.
Czasami brzmi jak dziecko, które szepta: „Moje dziecko staje się lżejsze.”
A czasami najodważniejszą rzeczą, jaką może zrobić dziecko…
to odmówić milczenia.