Znowu podniosła słuchawkę.
„Proszę wysłać ekipę ds. przejściowych”.
Rozłączyła się.
Przez kilka sekund nikt się nie ruszył.
Potem do Sofii podszedł starszy mężczyzna.
„Proszę pani… Przykro mi z powodu tego, co pani przeszła”.
Sofia skinęła głową.
„To się zdarza”.
Młody portier, który milczał przez cały wieczór, podszedł bliżej.
„Jeśli mogę pomóc z pani bagażem…”
„Dziękuję” – powiedziała. „Zostań”.