Policjanci znaleźli na ulicy dziwnego staruszka, który nie pamiętał

Ledwo mogła się poruszyć, a jej usta w milczeniu próbowały wydobyć coś w rodzaju: „Pomocy…”

Policjant natychmiast wezwał karetkę. W tym momencie wszystko stało się jasne.

Staruszek rzeczywiście cierpiał na demencję. Tego dnia jego żona nagle poczuła się źle.

Próbował wezwać pomoc, ale telefon okazał się dla niego zbyt skomplikowany.

Postanowił więc iść do sąsiadów… i zapomniał, po co wyszedł.