Policjanci znaleźli na ulicy dziwnego staruszka, który nie pamiętał
Policjant zaczął od prostych pytań:
— Skąd pan przyszedł?
— Nie pamiętam…
— Ma pan dzieci? Rodzinę?
— Nie… nikogo…
— Wie pan, jak się nazywa?
— Nie…
Odpowiedzi były zagubione, czasem bez sensu.
Wyglądało na to, że staruszek coś ukrywa lub boi się powiedzieć prawdę. Funkcjonariusz zrobił się czujny.
Poprosił o nagrania z kamer monitoringu z ulicy, na której znaleziono staruszka.
Przez wiele godzin analizował nagrania.