Nazywam się Margaret Ellington i w wieku siedemdziesięciu lat nigdy nie przypuszczałam, że najokrutniejsze słowa, jakie kiedykolwiek usłyszę, padną z ust mojej własnej córki.
Sześć miesięcy wcześniej moja córka Lily — niedawno rozwiedziona i borykająca się z problemami finansowymi — pojawiła się u mnie w drzwiach z dwójką swoich dzieci.
