Po śmierci mojego męża wyrzuciłam jego pasierba z mojego domu — dekadę
Była już w ciąży, gdy cię poznała.
Ale powiedziała, że to dziecko innego — żeby sprawdzić twoje serce.
A potem było już za późno, by wyznać prawdę.”
„Prawdę znalazłem w jej dzienniku.
Ukrytym na starym strychu.”
Świat runął mi pod nogami.
Wyrzuciłem własnego syna.
A teraz stał przede mną — godny, odnoszący sukcesy — podczas gdy ja straciłem wszystko.
Straciłem syna dwa razy.
A drugi raz… na zawsze.
Usiadłem w kącie galerii, zdruzgotany.
Jego słowa dudniły jak ostrza w mojej duszy.
„Jestem twoim synem.”