Po śmierci mojego męża wyrzuciłam jego pasierba z mojego domu — dekadę

Ale Arjun nie był biologicznie moim synem.

Był synem Meery z poprzedniego związku.

Kiedy poślubiłem Meerę w wieku 26 lat, przeszła już przez wielki ból — miłość bez imienia, ciążę, z którą musiała zmierzyć się sama.

Wtedy podziwiałem jej siłę.

Mówiłem sobie, że jestem szlachetny, „akceptując” ją i jej syna.

Ale miłość, która nie rodzi się z serca… nie trwa.

Wychowywałem Arjuna jako obowiązek — nic więcej.

Wszystko runęło, gdy Meera zmarła.