—Jutro złożę to w sądzie spadkowym. Linda zostanie powiadomiona i nie będzie mogła podważyć tego, co jest tu jasno zapisane.
Emily wpatrywała się w niego.
—Dlaczego mi pomagasz?
Zawahał się chwilę, po czym odpowiedział szczerze:
—Bo twój ojciec kiedyś uratował mi życie – zawodowo i osobiście. Jestem mu więcej winien, niż kiedykolwiek będę w stanie oddać. Chronienie ciebie to najmniejsze, co mogę zrobić.