Otworzyła swoją knajpkę dla 12 uwięzionych kierowców ciężarówek podcza
Ktoś zrobił zdjęcie wszystkich dwunastu ciężarówek zaparkowanych przed moim małym czerwonym barem w środku zamieci i wrzucił je do internetu, gdzie momentalnie stało się wiralem.
Nagłówek brzmiał: „Bar w małym miasteczku staje się schronieniem dla uwięzionych kierowców ciężarówek.”
W ciągu kilku dni ludzie zaczęli przyjeżdżać z sąsiednich miasteczek tylko po to, by zjeść tam, gdzie kierowcy przetrwali zamieć.
Ruch się podwoił, a potem potroił. Klienci mówili, że przyjechali, bo chcą wesprzeć kobietę, która otworzyła drzwi, gdy nikt inny by tego nie zrobił.