Żadnego wyjaśnienia.
Żadnego zamknięcia.
Tylko cisza.
A cisza jest cięższa niż jakakolwiek odpowiedź.
Dni po tym wydawały się dłuższe.
Te same miejsca wydawały się puste.
Te same rozmowy w jego głowie nie miały końca.
Kwestionował wszystko.
Czy coś przeoczył?
Czy powiedział coś nie tak?
Czy to kiedykolwiek było prawdziwe?
Czas mijał.
Powoli, boleśnie.
Przestał sprawdzać telefon co kilka minut.
Przestał oczekiwać wiadomości.
Przestał czekać.
Ale zapominanie było inne.
Nie zapomniał.
Po prostu nauczył się żyć bez odpowiedzi.
Miesiące zamieniły się w lata.
Życie szło naprzód.
Nie tak, jak planował.
Ale szło.
Skupił się na sobie.
Stworzył nowe nawyki.
Poznał nowych ludzi.