W sali konferencyjnej unosiło się napięcie. Zaskoczenie mieszało się z podziwem, a wszyscy patrzyli tylko na Elenę. Jeszcze niedawno została odepchnięta we własnym domu, a teraz… miała poprowadzić cały zespół.
Ubrana w klasyczny, szary garnitur usiadła na końcu stołu i spokojnym tonem rozpoczęła pierwsze spotkanie. Dla wielu była inspiracją, dla innych zagadką. Jej głos był pewny, a jednocześnie ciepły — głos prawdziwej liderki.
