— I co z tego? Jest samotna, nudzi się. A ty jako córka powinnaś…
— Nie jestem jej córką! — przerwała stanowczo Irina. — I mam zobowiązania wobec pracodawcy!
Sergej zmarszczył jeszcze bardziej brwi. Ton żony ewidentnie mu się nie podobał.
— Słuchaj, może wystarczy się wygłupiać? To zwykłe spotkanie, nie wysyłamy rakiety kosmicznej!
Irina chwyciła kluczyki od samochodu i ruszyła w stronę wyjścia z sypialni.