Sąsiedzi często widywali ją wyglądającą przez okno, jakby na kogoś czekała. Zapytana, uśmiechała się lekko i mówiła tylko:
— Może kiedyś wróci. Ale jeśli nie, to przynajmniej wiem, że jest gdzieś tam, z czystą duszą.
I za każdym razem, gdy padał śnieg, kobieta otwierała furtkę i zostawiała na progu kubek ciepłego mleka. Dla niego. Dla dziecka, które pewnej zimowej nocy przywróciło jej serce do życia.
Niniejsza praca jest inspirowana prawdziwymi wydarzeniami i postaciami, ale została sfabularyzowana dla celów twórczych. Imiona, postacie i szczegóły zostały zmienione w celu ochrony prywatności i wzbogacenia narracji. Wszelkie podobieństwo do prawdziwych osób, żyjących lub zmarłych, lub do prawdziwych wydarzeń jest czysto przypadkowe i niezamierzone przez autora.