Serce kobiety zaczęło bić jak szalone. Pobiegła z powrotem do domu, rozejrzała się i zobaczyła: na stole, obok filiżanki, leżał stary skórzany portfel. Drżąc, otworzyła go. W środku – fotografia. On, dziecko i młoda kobieta. Na odwrocie widniał wyblakły napis: „Dla Marii – wybaczcie, że mnie nie było”.
Maria to jej prawdziwe imię.
Kobieta poczuła, że nogi odmawiają jej posłuszeństwa. Opadła na krzesło, przyciskając zdjęcie do piersi. Nigdy wcześniej nie widziała tego mężczyzny, ale coś w jego spojrzeniu z poprzedniego wieczoru wydało jej się dziwnie znajome. Ponownie otworzyła zdjęcie – kobieta na zdjęciu była uderzająco do niej podobna, tylko młodsza.